zbrzegu,P&K
sobota, 28 maja 2011
Inspirations
Zastanawialiście się kiedyś jaki ułamek Waszych myśli/decyzji/poglądów powiązanych jest z tym co aktualnie Was porusza? Mamy tu na myśli serial, książkę, piosenkę bądź cokolwiek innego, z czym wyjątkowo mocno się utożsamiacie, co zachwyca Was jak nic poza tym... To, że w ogóle owa rzecz wpływa na sposób myślenia i postrzegania świata jest oczywiste i nie ma sensu się na ten temat rozwodzić.Wyjątkowy wydaje się jednak fakt, jak bardzo pozwalamy jej ingerować w nasze życie. Nierzadko zdarza się, że nowy odcinek GG przyczynia się do całkowitej zmiany nastroju - czasami potrafi poprawić humor, innym razem za sprawą niepowodzeń jednego z bohaterów przyjmuje się "dolinkę", ale oprócz tego, przynajmniej dla nas Plotkara ma też inną wartość - niesamowicie inspiruje! Motywuje do działania, podejmowania decyzji, sprzyja refleksjom,jest skarbnicą pomysłów, zaprasza do bajkowego świata i co może wydawać się nieco trywialne... podpowiada co jest aktualnie trendy ;). Czasami przeraża i jednocześnie śmieszy nas fakt, że potrafimy zaobserwować u siebie podobne zachowanie jak u bohaterów serialu, zaczynamy myśleć w sposób podobny do nich, ubierać się,a nawet mówić. Same nie zdajemy sobie czasami z tego sprawy, jak bardzo to w nas wnika, pochłania nas. Może ktoś twierdzić, że wszystko to co robimy jest chore, głupie, bezsensowne (bo w końcu "kopiujemy" kogoś, stajemy się kolonem, a nie sobą), możliwe że w pewnym sensie tak jest, ale spójrzmy na to z innej strony. Wszystkie dobre cechy, jakie posiadają bohaterzy (tj. dążenie do wyznaczonych celów, osiąganie ich i spełnianie marzeń, determinacja, pewność siebie) stają się częścią nas i przez to być może stajemy się lepsi. Nie chodzi w tym wszystkim, żeby kopiować i zamieniać się w daną postać. Sęk w tym, żeby ona nas zapalała do działań,pomagała poznać się na nowo,rozwijać się. Z małą pomocą mamy możliwość napisać nową bajkę,najpiękniejszą z wszystkich,bo naszą własną,taką która będzie idealna dla nas.I mało istotne,że do walki zagrzał nas serial,był on tylko zapałką wskrzeszającą ogień,a on zawsze tkwił gdzieś w środku. Inspirowanie się czymś/kimś, nie jest w cale złe, ale trzeba to robić umiejętnie i pamiętać o granicach,aby nie okazało się pewnego dnia, iż staliśmy się kopią lub co gorsza karykaturą wymarzonego "ja" .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

ooo bardzo fajny wpis(muszę wam powiedzieć, że podoba mnie się ten blog i z przyjemnością będę śledzić co tu piszecie-trochę wam posłodziłam ale noo.. serio, takie psychologiczne spojrzenie na świat bardzo mnie interesuje:P) a wracając do tematu to mnie tak inspiruje One Tree Hill na przykład i to właśnie uwielbiam w takich serialach czy książkach;)
OdpowiedzUsuń(na mój e-mail nie zwracajcie uwagi, powinnam go zmienić ale... już się przyzwyczaiłam :D)
ależ Justyno,nam słodzenie bynajmniej nie przeszkadza :DDDDDDDDDD,bo tak wgl. to można by utworzyć na naszym blożku zakątek Psycholog Justyna radzi! :D
OdpowiedzUsuńhaha xd nie noo... ja po prostu lubię dyskutować na różne tematy:D(wiem, że mogłabym sobie wejść na jakieś forum, ale właśnie nie chce, bo tam jest już za dużo osób i by mi się nie chciało tak tego śledzić wszystkiego, więc musicie się pomęczyć ze mną xD) dlatego tak komentuje, ale na razie nikt nie chce ze mną polemizować:( ale może jeszcze się ludzie rozkręcą i zaczną komentować:PPP
OdpowiedzUsuńRozumiem, że powieści, filmy i seriale kształcą, ale najważniejsze jest według mnie, aby z tego wszystkiego wyciągać tylko pozytywne aspekty, które w starciu z szarą rzeczywistością, odmienią ją na scenę z naszego ulubionego serialu/książki/filmu. Bo dając za przykład serial 'Skins', nie powinniśmy brać za wzór postawę kilku osób. Chodzi mi oczywiście o narkotyki, nadmierne ilości alkoholu, czy chociażby zbyt częsty seks, który powinien odbywać się z tylko ukochaną osobą. Tak więc, (wiem, że tak nie powinno się budować zdań, ale trudno), wzorowanie się na postaciach jest czymś dobry i godnym pochwalenia, póki to, co staramy się odzwierciedlić służy do lepszego życia, a nie niszczenia go.
OdpowiedzUsuń"Skins" to tak trochę uważam średnio chyba ambitny serial, i specjalnie jest stworzony w tym klimacie seksu, alkoholu bo tooo w okresie dojrzewania "pociąga" młodzież, tzn.. jest najbardziej interesujące i chyba dla niektórych modne(dlatego pewnie zyskał taką sławę), poza tym sami bohaterowie mają po około 17 lat więc można się utożsamić;p Jak dla mnie jest ciekawy i w ogóle(bo sama obejrzałam wszystkie serie), ale właśnie mnie on pokazuje, że nie da się uciec od problemów uciekając w te rzeczy, więc w sumie ich postawy raczej odpychają, bo w konsekwencji nie są szczęśliwi..
OdpowiedzUsuń